2 maja 2013

Szycie ręczne? Jak to przeżyć?

Zainspirowałam się komentarzem Porcelany na jednym z blogów, i postanowiłam ułatwić nieco życie wszystkim, nie tylko jej ;)


Ludziom szycie ręczne kojarzy się z ogromną pracą, czasochłonnością, nierównymi ściegami, i haftowaniem. Dla mnie to istna terapia psychologiczna. Można się wyciszyć, zająć czymś myśli i ręce, obejrzeć jedną lub dwie dramy historyczne :)

Swoje ręczne szycie zaczęłam od fastrygowania - przefastrygowałam kilometry szwów, podłożeń, marszczeń, itd. Pomagałam mamie - nie przesadzając, fastrygowałam od 10 roku życia  do zeszłych wakacji - tylko fastrygowałam. Z maszyną średnio się lubimy - pierwsze moje z nią spotkanie zakończyło się złamaniem igły (potem okazało się, że to nie była moja wina - transporter był pęknięty), po którym to nie tknęłam maszyny przez 8 lat ;) W końcu, gdy odziedziczyłam Łucznika (tego od złamanej igły), postanowiłam przemóc dziecięcy strach i siąść do szycia.

Mimo to, nadal uwielbiam szyć ręcznie ;)

Wiele osób widząc szyte przeze mnie rzeczy regencyjne wprost nie wierzy, że wszystko to uszyłam w rękach. Nie oszukałam przy żadnym ściegu, wszystkie wykonałam zgodnie z realiami epoki. Dzięki Bogu, w szyciu ręcznym potrzebne są tylko 3 ściegi ;)

Chcę się z wami podzielić trikami na szycie w miarę szybkie, bezbolesne, i przyjemne.

1. Pamiętaj, że są trzy szwy: przed igłą, za igłą i ścieg kryty. Każdy jest przydatny, a przy różnym stopniu ścisłości można uzyskać różne efekty.
Ścieg przed igłą - gdy szyjemy równo, zachowując jednakowe odstępy otrzymujemy fastrygę. Gdy z jednej strony wydłużamy nić, z drugiej skracamy, mamy klasyczny ścieg przed igłą.


Należy "od góry" łapać tylko parę nici, pozwalając iść nitce górą.

Ścieg za igłą - ścieg, który opanowałam do perfekcji ;)
Igłę cofamy - wbijamy ją od spodu, robimy pętlę "do tyłu, wymijamy miejsce wbicia i wybieramy dalszy punkt .

Nie zapomnij o zacieśnieniu ściegu! ;)

Ścieg mieszany - bardzo przydatna mieszanka dwóch poprzednich. Ścieg przed igłą jest szybki, ścieg za igłą jest bardzo mocny.
Jak je połączyć?
Wykonać 10,12 "oczek" ściegu przed igłą, a następnie 2,3 ściegu za igłą.

Przepraszam za jakość tych schematycznych rysunków, mam nadzieję, że są czytelne ;)
Jest to świetna metoda na zaoszczędzenie czasu. Nie polecam go tylko przy szwach "narażonych" na prucie - łączących spódnicę i stanik sukni, marszczenia itd. Tam przydatniejszy jest ścieg za igłą.

Ścieg kryty - moja zmora, ciągle coś mi w nim nie pasuje.
Ścieg niewidoczny. Łapiąc na krzyż nitki materiału, możemy elegancko podłożyć spódnicę -

Oczywiście, chwytamy 1 lub 2 nitki, nie pół materiału ;)
Te 3 (i pół) szwu to wszystko, co nam potrzeba w ręcznym szyciu ;)

2. Dobre narzędzia to podstawa. Ostre, gładkie igły, szpilki, gładka nić potrafią umilić życie.
Igła powinna być długa, cienka, ostra, dobrze opiłowana (żadnych zadziorków), osobiście nie polecam igieł samonawlekających - nić nie chce się przesuwać w oczku. Warto również pamietać, ze igły, szpilki, nożyczki wraz z używaniem zużywają się - tępieją, matowieją, robią się szorstkie. Wtedy igłę trzeba wymienić. Spotkałam się z opinią, że najlepsze są stare, prawie że antyczne igły i szpilki - i muszę się zgodzić! ;) Moje szpilki pochodzą od pewnej starszej pani, która całe życie lubiała mieć zapasy. W tym zapasy szpilek ;)

Widzicie kraj wytworzenia? ;)

3. Naparstek!
Nikt nie lubi mieć dziur w palcach. Ja używam naparstka głównie przy szyciu ciężkich rzeczy - dżinsu, paru warstw bawełny, marszczeń, fiszbin - używam wtedy naparstka i ... kombinerek ;)

4. Dobre oświetlenie. Lampka punktowa, okno, lampa kreślarska - gdy szyjemy czarne materiały  światło ratuje nas od ogromnego bólu głowy.

5. Świeca. Warto mieć pod ręką świecę z wosku pszczelego - szczególnie, gdy szyjemy len, albo używamy naturalnych nici. Przeciągnięcie nici jak w maśle pozwala na jej wygładzenie - nić rzadziej się zrywa, plącze, ucieka ;)

5. Cierpliwość! Efekt będzie warty zachodu, jeśli nie za pierwszym razem to za 10 ;).

Mam nadzieję, że te parę rad wam się przyda, czy to przy szyciu sukni, czy przy przyszywaniu guzika ;)
Jakie wy macie sposoby na ułatwienie sobie niezbyt miłych czynności?


13 komentarzy:

  1. Rady na pewno się przydadzą!
    Ścieg za igłą przez przypadek odkryłam sama. Od zawsze lubiłam robótki ręczne i jak chciałam, żeby uszyta przeze mnie rzecz wyglądała ładnie, to przeszywałam ją dwa razy fastrygą (do przodu i wstecz, wbijając igłę w te same dziurki). Kiedyś szyłam tak dwa metry wstążki (miała być improwizowanym paskiem do torebki :P ), ze zmęczenia coś mi się pomieszało i tak właśnie odkryłam ten wielce przydatny ścieg za igłą :D

    Ściegu krytego nie znałam zupełnie, choć już kilka razy zastanawiałam się, czy "tak się w ogóle da" :D No i da się!

    Kombinierek też używam przy szyciu twardych materiałów, a gdy byłam mała i igła nie chciała przechodzić przez materiał, pomagałam sobie... kasztanem :D Potem był cały podziurkowany, a ja nauczyłam się wreszcie sięgać po naparstek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, musiałabym kiedyś pokazać z bliska blat mojego biurka - prawie że antyk po moim bracie, 30 lat już ma, nieraz sobie pomagam naciskając igłą o biurko ;)a ścieg w przód i tył przed igłą, to najlepszy sposób na rękawiczki motocyklowe ;)

      Usuń
  2. Chyba nic mnie tak bardzo nie przeraża jak perspektywa ręcznego szycia! Próbowałam i tyle się wtedy naklęłam, że chyba musiałam pobić jakiś rekord :D Ale zawsze podziwiam ludzi, którzy mają do tego cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA na takiej samej zasadzie podziwiam ludzi, którzy robią soutache ;d to jest piękne, ale ja totalnie nie mam zmysłu do biżuterii ;)
      ))

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o soutache, to jakoś nigdy mi się zbytnio nie podobał. Ale co do robienia biżuterii, to jest to akurat to, do czego mam mnóstwo cierpliwości! :)

      Usuń
    3. Więc widzisz, mamy to samo, tylko odwrotnie ;)

      Usuń
  3. Umiem szyć ręcznie, ale niestety nie wychodzi mi to doskonale. Chyba nie mam takiej cierpliwości jak Ty. ;) Za to potrafię robić na drutach. Przynajmniej kiedyś nieźle mi szło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na drutach umiem zrobić prawy ścieg, lewy ścieg i warkocz - to wszystko ;) Ledwo co zaczynać umię, robie to baardzo na piechotę ;)

      Usuń
  4. Bardzo jasno i przejrzyście opisane :)
    Szyję odkąd pamiętam, nie mam zaufania do moich szwów w miejscach pracujących, tam wybieram maszynę - ale drobne przeróbki robię ręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dzisiaj przekonałam, że moje szwy ręczne trzymają lepiej niż te maszynowe ;)

      Usuń
    2. To gratuluję :)

      A jeszcze uwzględniłabym jeden ścieg, chociaż może jest opcją któregoś z w/w? Grzebyk do obrzucania, najlepszy tam, gdzie się spruł overlock

      Usuń
  5. Dzięki wielkie, od dawna buszowałam po blogach, aby znaleźć instrukcje ręcznego szycia.
    Nie mam możliwości szycia maszyną, więc to dla mnie duża pomoc:)

    OdpowiedzUsuń