14 kwietnia 2013

Piękności dawnych czasów.

Pamiętacie wpis o przystojniakach? Dziś mam dla was bliźniaczy wpis, ale o pięknościach z XIX wieku :)

Tym razem zdjęć będzie więcej, nie będę ich wartościować (oprócz ostatniego, które moim zdaniem przedstawia najpiękniejszą kobietę wszech czasów).

Czuję się w obowiązku przypomnieć szczególnie czytelnikom, którzy nie siedzą w tematyce historycznej, ze kiedyś kobiety się nie malowały. Malowały się tylko aktorki, kurtyzany i prostytutki (przy czym kurtyzany wyższych sfer, które obracały się w męskiej śmietance towarzyskiej, też raczej makijażu unikały). Makijaż do użytku wszedł w latach 20. XX wieku i dopiero wtedy stracił swój piętnujący charakter.







Wirginia Woolf








Nie jestem pewna, czy to nie jest zdjęcie stylizowane ... 


Podpis do zdjęcia : Tribal. Niech ktoś mnie oświeci, co to jest tribal, bo mi się tylko ta nazwa z rytualnym tańcem kojarzy ;p




Absolutnie najpiękniejsza kobieta, jaką widziałam w życiu. Jedyne co wiem, to to, że zdjęcie powstało w 1870 roku w Oslo. 

Widać tu mój kanon piękna - duże oczy (najczęściej o jasnych tęczówkach), pełne usta, pociągła, ale nie kanciasta twarz, zaznaczone brwi. Bardzo odpowiada mi estetyka edwardiańska ;) Taka kobieca uroda mi się podoba :)

No i piękna kobieta z XX wieku ;)

Grace Kelly. Prawdziwy kopciuszek, wielka historia miłosna.









PS: Znalazłam swoje doppelgängera!


Po lewej to oczywiście ja :)

Sobowtór (niem. Doppelgänger) – istota fikcyjna, duch-bliźniak żyjącej osoby; czarny charakter, mający zdolność pojawiania się w dwóch miejscach jednocześnie.
W języku niemieckim Doppelgänger oznacza po prostu sobowtóra. W wierzeniach jednak odnosi do złego brata bliźniaka. W języku niemieckim słowo to określa „podwójnego wędrowca”, kogoś, kto porusza się w taki sam sposób jak druga osoba. Słowo to może również oznaczać zjawisko, polegające na tym, że człowiek widzi siebie samego kątem oka, w miejscu, w którym zobaczenie swojego własnego odbicia jest niemożliwe. Takie zobaczenie samego siebie przyjmuje się jako zapowiedź nadchodzącej zguby lub nieszczęścia. Niektóre źródła mówią, że zobaczenie doppelgängera swojego przyjaciela lub krewnego zwiastuje chorobę lub niebezpieczeństwo. Natomiast ujrzenie swojego własnego doppelgängera jest zapowiedzią rychłej śmierci. W mitologii skandynawskiej słowo "vardøger" oznacza duchowego bliźniaka, który jest zawsze o jeden krok przed żyjącą osobą, wykonując jej ruchy z wyprzedzeniem.

Odrobinę przerażający opis :) W pojęciu potocznym doppelgänger to po prostu znaleziony na zdjęciach lub obrazach sobowtór danej osoby. Nie uśmierca  nie przepowiada śmierci, nie jest reinkarnacją ani czymś innym ;) Po prostu, nasze zdjęcie z przeszłości ;)

33 komentarze:

  1. Kobiety faktycznie piękne :) Ale nie zgodzę się z tym o makijażu - kobiety z wyższych sfer (i mężczyźni również ;) ) malowały się np. w XVI-XVIII wieku. Dopiero w wieku XIX, zwłaszcza późnym, z którego pochodzi pewnie większość zdjęć, panowała surowa obyczajowość "wiktoriańska" która faktycznie uznawała makijaż za rzecz godną ladacznicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, pisząc nieco zbyt uogólniłam, bo właśnie o XIX wiek mi chodziło :)
      A wiek XVIII był bardzo specyficzny - trochę dla nas jest to epoka niezrozumiała, śmieszna i dziwna. Ludzie w XVIII wieku traktowali życie jak przedstawienie teatralne, a siebie jak aktorów. Rekwizyty, charakteryzacja, scenografia - wszystko musiało być ;)

      Usuń
  2. Takie naturalne.. Piękne! Porównując kobiety kiedyś, a kobiety dziś ( a przynajmniej ich część), to jest niebo a ziemia! Sam ubiór nadawał kobietom kiedyś niepowtarzalnej klasy i szyku. Czasem żałuję, że urodziłam się w tych czasach, a nie tamtych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. Chociaż wiadomo - wszystko ma swoje dobre i złe strony. Dzięki bogu, żyjemy w czasach, gdzie właściwie każda estetyka jest akceptowana ;)

      Usuń
  3. Tribal znaczy również plemienny, etniczny. Dziewczyna ma rzeczywiście egzotyczną urodę. Może chodzi o stylizację (co ona ma na sobie?).
    Malwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli oznacza to etniczny, plemienny, to po prostu swój strój narodowy. Niestety, nie potrafię powiedzieć dokładnie z jakiego rejonu - ale raczej wykluczam ameryki. Indianki miały inne stroje ;)

      Usuń
    2. Nie wiem czy to nie jest jakaś wariacja dot. kimona. Trzeba by się przypatrzyć i porównać z jakimś zdjęciem.
      Oczywiście współczesne kimona są zupełnie inne i absolutnie się w moją teorię nie wpisują.

      Usuń
    3. Całkiem możliwe, ale nie potrafię się tu wypowiedzieć, stroje regionalne/folklor jest mi raczej obcy, w samych polskich strojach się gubię ;)

      Usuń
  4. Kobiety piękne! Ale wydobycie tego piękna to też zasługa dawnej sztuki fotograficznej. Dzisiejsze zdjęcia są jakieś takie byle jakie, z kiczowatą fototapetą w tle, a dzisiejsi fotografowie wcale nie skupiają się na wydobyciu osobniczego piękna. Najgorszym przykładem są chyba zdjęcia do wiz i paszportów, na których nawet ładne osoby wyglądają potwornie :D

    W dawnych zdjęciach ciekawi mnie jeszcze kwestia retuszu, bo to niemożliwe, żeby wszystkie kobiety miały taką piękną cerę. Wiadomo, że dzisiaj na stan zdrowia mają wpływ zanieczyszczenia itp., kiedyś tego nie było, ale... brzydka cera jest też cechą osobniczą, efektem zaburzeń hormonalnych itp. Więc skoro te kobiety też zmagały się z wypryskami, nierównomiernym kolorytem, przebarwieniami i innymi takimi, to fotograf musiał to jakoś retuszować. Ciekawi mnie, jak ;> Będę musiała poszukać czegoś na ten temat ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo w tym "winy" jest rozmycia zdjęć - zwróć uwagę, że rzadko które zdjęcia są bardzo wyraźne, a często pokazują całe ciało, bez zbliżenia na twarz ;) No i vintage photoshop działał - najlepszym przykładem są reklamy gorsetów, na których modelki mają wycieniane talie ;) Sam fakt ,że eksperymentowano z "{paranormalnymi zdjęciami - dziwaczne lewitujące głowy, duchy, itd.
      Chociaż ja obstawiam, że to wlaśnie nieostrość i rozmycie zdjęć tuszowało niedoskonałości cery ;)

      Usuń
    2. Coś mi się obiło o uszy że fotografowie również mogli "malować" po kliszy - oczywiście musiało to wymagać doświadczenia, wprawy i precyzji. No i nie wiem w jakiej epoce mogli mieć już taką możliwość.

      Usuń
    3. To chyba właśnie edwardiańska ;)

      Usuń
  5. Tylko im wszystkim pozazdrościć urody :)
    Ale fajnie, też bym chciała znaleźć swojego sobotwóra :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, zwłaszcza te od Indianki (?) w dół, z nią oczywiście włącznie. Co do twojego sobowtóra, mogłabyś zrobić sobie zdjęcie z ustami w podkówkę i ściągniętymi policzkami, albo po prostu ze srogim wyrazem twarzy :D - wtedy wypisz wymaluj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn, wynalazłam na dysku najbardziej odpowiadające jej zdjęcie ;)

      Usuń
  7. Bardzo zaciekawiła mnie kobieta z pierwszego zdjęcia, nie wiesz czy to jest jakaś znana persona, czy po prostu modelka? Ma w sobie coś intrygującego.

    Przepiękne fotografie, no i jeszcze w dodatku wstawiłaś Grace - mój ideał kobiety. Az się napatrzyć nie mogę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie została zidentyfikowana. Chociaż mam wrażenie że widziałam ją starszą(albo z nią spokrewnioną kobietę) na innej fotografii. Niestety, nie dowiemy się kim jest ...
      A Grace była piękna ;) Dzięki bogu, córki mają urodę po niej, nie ojcu ;)

      Usuń
  8. Niektóre naprawdę przepiękne :) Właściwie większość :) Sobowtór jak się patrzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Przy czym większość to zdjęcia aktorek, które zaczęły szukać rozgłosu na przełomie wieków ;)

      Usuń
  9. To zdjęcie "stylizowane" odcina się od pozostałych, zalatuje mi współczesnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi też, nie pasuje mi jego ostrość i poza modelki ...

      Usuń
    2. No i żadna z pań nie jest aż tak rozebrana =D.

      Tak btw - nie wiesz co takiego Wirginia ma na sobie? Wygląda trochę jak cucha ale to raczej nie to...

      Usuń
    3. Prawdopodobnie to peleryna zdobiona soutachem z wpływami górali ;)

      Usuń
  10. Nie mogę oderwać wzroku od pani z pierwszego zdjęcia! Ma w sobie coś fascynującego i intrygującego!
    Chociaż w zasadzie one wszystkie takie są: tajemnicze i eteryczne... Jak udało Ci się znaleźć tyle pięknych zdjęć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzo poszukiwan i przejrzanych baz zdjec ;} serdecznie polecam zapoznanie sie z zakladka history na pinterest i stronami fuckyeahvictorians.tumblr.com blogiem forgotten old photos( blogroll obok) oraz bazazdjec pani katarzyny janiszewskiej www.kajani.pl. to z niej pochodzi moje ulubione zdjecie ;) i stare robre google pod najrozniejszymi kombinacjami hasel!

      Usuń
    2. Oj, to widzę, że naprawdę sporo pracy włożyłaś w ich wyszukiwanie! :)
      Z tych wszystkich stron znam tylko tę od Kajani, i rzeczywiście, zdjęcia ma tam bardzo fajne. Szkoda tylko, że już od dawna nie zamieściła żadnej nowej sukni!

      Usuń
    3. Fuck yeah victorians? xD Świetna nazwa =)

      Usuń
    4. Gabrielle: Systematycznie przeglądam te strony, szukając sukien z XIX wieku, od niedawna wyszukuję też zdjęcia i ryciny mody ;) Obok jest odnośnik do zszywki mojej (polski odpowiednik pinterest), a tam jest tego... dużo ;)
      Gabrysia/Jukoka: Za to treść bardzo porządna, różnorodna i wiktoriańska ;)

      Usuń
    5. A powiedz, gdzie znalazłaś zdjęcie z tą cudowną panią w kapeluszu (numer 2)? Nie wiesz, kim była? Ma taki intrygujący wyraz twarzy, taki jakby smutny... Ale to pewnie tylko taka poza do zdjęcia :)

      Usuń
    6. http://fuckyeahvictorians.tumblr.com/post/45719830713/jailagracedunearchiduchesse-cleo-de-merode Jak znam życie, aktorka ;)

      Usuń
  11. No popatrz, a wygląda jak prawdziwa arystokratka :)

    OdpowiedzUsuń