18 maja 2014

Half-done stays - after altering.

Here you have my new "1750" stays on me! I LOVE it! 
---
Gorset zwężony, mogę go pokazać na sobie. Wyobraźcie sobie moją zachwyconą minę, jak okazało się, że gorset działa. Trzyma, co ma trzymać, wcina, co ma wcinać i spłaszcza, co ma spłaszczać.






Po pikniku w Pszczynie czeka mnie lamowanie całego gorsetu. Póki co, cieszę się, że nie postanowił się pruć ;)

Czeka mnie pracowity tydzień! Praca MGR (dzielnie piszę!), bumpad, caraco, halka, spódnica, kapelusz, fichu. Po drodze szukanie materiału na 1 czerwca (niedługo zdradzę wam więcej ;)). To ja może już sobie pójdę ... ;)

Miłego dnia!



14 komentarzy:

  1. Wow, wygląda świetnie! I ten kolor, zazdroszczę...
    Pamiętasz jak dawno dawno temu namawiałaś mnie na szycie gorsetu? Albo go uszyję w te wakacje albo idę do gorseciarki. I potem będę przymierać głodem w pięknym gorsecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co, mogę ci polecić "naszą" krynolinową (tzn Krynolina u niej szyje ;)) Palinę, Corsetry&Romance na facebooku ;) Sama się zamierzam z gorsetem szytym u niej, ale jeszcze nie zdecydowałam się jakim ;D

      Usuń
  2. Aaa! Leży cudownie! *_*
    Ciekawa jestem, co tam knujesz na 1 czerwca ;> :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ;) Niedługo się dowiecie ;)

      Usuń
  3. Jest... Piękny! Idealny! :D No, po takim czasie pracy masz pełne prawo byc zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jakby i ten nie pasował, to bym chyba wszystkim rzuciła i poszła poszukać innego hobby ;D

      Usuń
  4. Ale super wyszło, i jeszcze ten cudowny kolor. Trzymam kciuki żeby udało ci się zrobić wszystko w tym tygodniu, mi zostały jeszcze tylko koszula (czemu to odłożyłam "na później", przecież wiedziałam jak to się zawsze kończy), spódnica i wykończenie sukni (której mam już serdecznie dosyć i cale mi się nie podoba, o). I pięć kolokwiów w trzy następne dni <3 I też jestem ciekawa co to za plany na 1 czerwca :D
    Ja do Paliny chciałabym uderzyć po porządny wiktoriański gorset. Jak stays ogarniam, dwudziestowieczne też, tak już te wszystkie kliny doprowadziłyby mnie do szaleństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się waham pomiędzy prawdziwym stays z 1780 roku a s-curve corset do edwardiańskich ;) Jak znam życie, skończę z dwoma ... ;) Ale jeszcze dłuuga droga przede mną ... ;)

      Usuń
  5. cudowny!!!!
    Ludwik August

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny! Dla mnie szycie gorsetów to wyższy poziom wtajemniczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też ;p na najbliższe 3 miesiące mi starczy ;) jedyne co, to czeka mnie szycie regencyjnej krótkiej sznurówki ... przeżyję;)

      Usuń
  7. Fantastyczny gorset, a ścieg jest niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń