My regency bodiced petticoat in progress :)
---
Jestem przepotężnym leniem. Pogoda również nie zachęca do wysiłku fizycznego ... Tak więc halka znajduje się w stanie połowicznie skończonym :)
Do końca pozostała spódnica i guziki. Spódnica nadal znajduje się w jednym, prześcieradlanym kawałku, a guziki leżą gdzieś w szufladzie.
Coraz częściej myślę, że cierpię na łagodną formę prokastrynacji.
Co do samej halki, wykańczanie dekoltu i pach to istny koszmar. Żeby było ładnie, musi być gładko. A przy trzech cięciach gładko i łatwo jako połączenie nie istnieje ...
![]() |
W tle widać moją podkładkę chłodzącą pod laptopa ... mam pecha do przegrzewających się komputerów! Szpule nici na szczęście nigdy nie zawodzą ;) |
Bardzo mnie cieszy to, ze halkę będę mogła nosić jako sukienkę letnią. Z biustonoszem leży idealnie, a materiał jest naturalny, przyjemny dla skóry.
Muszę zmobilizować siły i wziąć się do pracy!
PS: Dowiedziałam się, że nieprawidłowo szyję. Powinno się używać zawsze naparstka, wiedzieliście o tym? :)
rób rób, bo potem nie będzie czasu xD
OdpowiedzUsuńja powinnam mieć milion naparstków kiedy robię matryce do linorytu o.O
przydałoby ci się ;) albo po prostu ubierz rękawiczki ;)
Usuńrękawiczki nie przejdą;/
Usuńno to cierp ;p
UsuńKciuki :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie umiałam używać naparstka :)
Ja też dopiero się uczę ;) Ach, te złe nawyki ...;)
Usuń