9 lipca 2012

Gorsecik - part 2.

My stays are half-made! There are side bonning channels, i'm going to sew next channels, near to eyelets. By hand, of course ;)
---
Kolejny post ubraniowy :)

Gorsecik nabiera kształtów. Bardzo konkretnych nawet, już dorobił się pierwszych tuneli na fiszbiny. Ostatecznie gorset będzie dwuwarstwowy, delikatnie kremowy, z różową lamówką i  (może) haftami w przyszłości.


Postanowiłam nie wdawać klinów w stanik, bo podobał mi się efekt "wypchania" biustu  do góry. Jeśli ktoś - jak ja - ma duże piersi, wie o czym mówię :) Miło czasem zobaczyć coś ponad brzegiem bluzki ;)

Gorsecik będzie miał 8 fiszbin, po dwie z przodu, przy zapięciu, i dwie z boku, zbierające biust.


Fiszbiny boczne idą pod kątem, w naszych biustonoszach są proste :) Tu powinny być jeszcze jedne, ale o tym sza ;) Drugie - przy zapięciu - będę dopiero robić. 

Cały gorset oczywiście jest szyty ręcznie. Pewnie maszynowe szycie zajęłoby mi z trzy godziny, a tak uszycie jednego szwu - półtorej.

A teraz widoki całościowe:

Przód

Bok

Tył

Jak na pierwsze samodzielne krojenie, projektowanie, zszywanie i walkę z starymi wykrojami (jest jeden wykrój, który jest po prostu ... ) jestem zadowolona :) Materiał jest mocny, stanik dosyć solidny, tylko fiszbiny mogą mnie rozczarować ... Ale je można zawsze zastąpić mocniejszymi.

Mam nadzieję, że skończę go w ciągu 2-3 dni. Ale plany zwykle się same weryfikują ;)

Miłego dnia!

7 komentarzy:

  1. jestem ciekawa efektu końcowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako że już wszystkie fiszbiny wszyłam,zostało tylko obszycie lamówką i zrobienie oczek do sznurowania - niedługo się okaże jak to wygląda gotowe ;)

      Usuń
  2. super ♥

    zapraszam Cię na:
    http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem paski i zaangażowania :)
    Niecierpliwie czekam na efekty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, póki nie założę i nie zasznuruję, nie uwierzę że mi się uda ;)

      Usuń
  4. chcę to widzieć live potem :D

    OdpowiedzUsuń