Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt:regencja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą projekt:regencja. Pokaż wszystkie posty

3 października 2013

Projekt: regencja: ukończona sukienka.

Dzień dobry, dobry wieczór :)

Dziś przedstawię wam specjalnego gościa: moją przyjaciółkę, Magdę. Z Magdą łączy mnie dość długa i nietypowa przyjaźń: poznałyśmy się parę lat temu na pewnym forum internetowym, po kilku latach się spotkałyśmy, obecnie Magda przyjechała na studia na Śląsk. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak mnie to cieszy. Przyjaciele to wspaniały wynalazek ;)

Od teraz Magda będzie się pojawiać na blogu częściej, razem z drugą Magdą - nadwornym fotografem.
Oznacza to również więcej projektów szyciowych w najbliższym czasie ;)

Dziś dodam zdjęcia sukienki z projektu Regencja, nadrabiając w ten sposób ostatnią zaległość i oficjalnie go zamykając ;)








Nie mogło zabraknąć elementu humorystycznego :)




Dobranoc! ;)


2 kwietnia 2013

Projekt: regencja. Spencer w trakcie pracy.

Spencer w połowie drogi !

Wydawało mi się, że prace nad nim będą trwały dużo dłużej, ale okazało się, że szyjąc 3 (!) rzecz o takim kroju, pewne rzeczy robi się już machinalnie. Może najpierw nieco inspiracji.

Krótkie przypomnienie co to jest spencer: rodzaj żakieciku, kurteczki noszonej na sukienkę. Zawsze ma podwyższoną talię i jest dopasowany. Zwykle z grubszego, chroniącego przed chłodem materiału, zapinany na guziki lub haftki, z długimi rękawami. Można również spotkać spencery z krótkimi rękawami lub bez, z drogich, cienkich materiałów jak koronki, jedwabie, bogato haftowane bawełny. Zwykle jednak są to spencery wieczorowe.

Jakżeby inaczej, główną inspiracją był film "Duma i uprzedzenie" z 1995 roku (czy kogoś jeszcze to dziwi?)

Spencer Kitty miał chyba największy wpływ na mój projekt. Aksamitne, kontrastowe detale - to jest to!

W dużej mierze krój mojego spencera opiera się na ogólnym kształcie tego. Muszę odkopać moje skórzane rękawiczki :)
Ideał! Szkoda ,że jestem zbyt leniwa na uszycie tych rękawków :)


Reprodukcja powyższego spencera - dla mnie najważniejszy tu jest pasek! Bez niego - ani rusz przy moim wędrującym biuście ;) Co ciekawe, przez ostatnie miesiące byłam pewna, że mój materiał jest zielony ... tak samo myślałam, ze ten spencer też jest oliwkowy. Siła sugestii!
Mój spencer jest mieszanką wszystkich trzech. Z pierwszego zapożyczyłam aksamitne detale i kontrastowe guziczki, z drugiego ogólny kształt, z trzeciego pasek.

Projekt . Widać ślady po zmianach. Wiecie, że takie rysunki są naprawdę pomocne przy układaniu swoich pomysłów w spójną całość? :)

A teraz zdjęcia samego spencera.
Składa się z dwóch warstw - czarnej lnianej podszewki i opalizującego rudego materiału (bardzo drobne, zielono pomarańczowe prążki. BARDZO drobne), podejrzewam że to bawełna z domieszką.

Kolorystyka jest mocno przekłamana. Podszewka jest czarna ;)

Jakby ktoś nie wierzył, że ja to ręcznie szyję ;) A poważniej, szycie ręczne mnie odpręża. No i w przeciwieństwie do maszyny, panuję nad materiałem!

Obrzucanie brzegów ściegiem "prawie" niewidocznym. Podobno w szyciu ręcznym istnieją trzy i pół ściegów: przed nitką, za nitką, obrzucający - kryty  i kombinacja ;)

Teraz zdjęcia całościowe. Gryzelda ubrana w podkoszulkę i biustonosz - przy tak dopasowanych rzeczach muszę wiedzieć, że ubranie obejmie mój biust. Muszę jeszcze wykombinować, jak zlikwidować te falbanki obok pach!





Charakterystyczne, regencyjne cięcia.

Przymiarka wykończenia :) do tego dojdą jeszcze guziczki. 
Jestem zadowolona z dotychczasowych efektów. Projekt regencja prawie skończony! Postanowiłam jeszcze dodatkowo w przyszłości zrobić jeszcze dwie rzeczy: regencyjny fartuch (który nosiła Emma Thompson w "Rozważnej i romantycznej") oraz chusteczkę z inicjałami.  Ale to w przyszłości ;) Kolejnym krokiem będzie sesja zdjęciowa z Nadwornym Fotografem, którą postaram się zrealizować, gdy zrobi się w miarę sucho i ciepło ;)

Na swoją kolej czeka już kolejna epoka! Będzie to okres lat 1870-1890. Które lata dokładnie - jeszcze nie wiem ;)

Jakiś czas temu pytałam was o wachlarze :) Malutki przedsmak tego, co można będzie u mnie przeczytać ;)

http://www.youtube.com/watch?v=Pv_PYfBZDHM

Serdecznie polecam inne filmy z tej serii!



1 marca 2013

Projekt: regencja. Budka :)

Najszybszy projekt ever ;) Zaczęty wczoraj wieczorem, skończony dzisiaj po południu - ekspres ;)

Tu wspominałam co to są budki - kapelusze z charakterystycznymi daszkami. Dziś zrobiłam sobie podobny:)
Lata (tak myślę) 1810-1820, budka spacerowa. Wtedy modne było łączenie różnych kolorów kapelusza, rękawiczek, spencerów, sukni ... Różnych ,ale korespondujących ze sobą ;)



Inspiracją były kapelusze z - a jakże - "Dumy i uprzedzenia" (1995 r.)
Na niego mam chrapkę, którą w końcu zaspokoję.




I kapelusz, który mnie zainspirował:


Kapelusz z różnych stron :)






I z serii "Making Off":

1. Zacznijmy od tego, jak kapelusz najpierw wyglądał :) Kapelusz z Aldi za 1,50 zł. Wycięłam otok, skróciłam go mniej więcej o 1/3 długości i zaczełam "wyginać".


2. Postanowiłam pokryć środek "woalem" ( to POWINIEN być woal, a jest resztka gładkiej firany ;)). Metoda zakładkowa najlepiej sprawdza się właśnie na słomkowych kapeluszach. Reszty nie obcinałam, jest obecnie podszewką kapelusza.

3. Przyszywanie "podszewki". Nie polecam robienia tego ręcznie, za pomocą nitki i igły. Trawa jest bardzo twarda, lepiej sprawdziłby się klej na gorąco ( najlepiej w pistolecie).


4. Korona kapelusza zrobiona jest z ciemnofioletowej tafty. Następnym razem użyję bardziej podatnego materiału. Kroi się ją z koła, marszczy, przyszywa do otoku (jak poprzednio, lepiej wynaleźć sobie jakiś inny sposób niż przyszywanie ... ;))


5. Po przyszyciu korony do otoku, pozostały tylko prace estetyczno - kosmetyczne ( i w moim wypadku, zabezpieczające trawę przed rozsypaniem się): lamówka, wstążki do wiązania i ozdoby.

Teraz dwa zdjęcia spontaniczne, Magda dorwała telefon :)



Budka jest szyta ręcznie, wykrój własny. Wszystko znalezione w domu, kapelusz kupiony na wyprzedaży :)



26 lutego 2013

Projekt: regencja: kolejny etap wykańczania sukni.

Mała próbka, jak to wygląda na żywym ciele.
Trochę gołe, trochę puste, ale przy zdjęciach skończonej sukni będzie wyglądać o niebo lepiej.

"Artystyczność" zdjęcia powala - Asia uczy się edytować obrazy ;) Musicie to przetrzymać ;)
Suknia została zaszpilkowana, czeka na podszycie dołu i można się brać za następny element - czepek :)

Czym przekupić Nadwornego Fotografa, aby wstał w sobotę o szóstej rano?:)


16 lutego 2013

Sukienka regencyjna - kolejna aktualizacja.

Aj aj, długo żadnego postępu w projekcie regencja nie było, ale w końcu się pojawił!
Suknia dorobiła się rękawów, a że nie leżą idealnie? Cii ... ;)
Krojenie ,a właściwie konstruowanie rękawów to był koszmar. Już wiem, gdzie należy główkę rękawa wydłużyć, gdzie skrócić. Może kiedyś się je dopracuje, albo ... uszyje nową suknię ;)

Jest to suknia poranna, noszona aż do wyjścia popołudniowego, ewentualnie na porannym spacerze.
I ciekawostka: biały kolor nie był zarezerwowany dla panien młodych, one zwykle nosiły suknie błękitne ;) Białe suknie nosiły wszystkie bez wyjątku niezamężne dziewczyny i dziewczynki, kolory wprowadzając dopiero z "zaawansowaniem" wiekowym (albo po wyjściu za mąż, albo wypadając z rynku matrymonialnego - koło 23,24 lat dostawało się łatkę starej panny).

Zdjęcia na Gryzeldzie, bo moja nadworna fotograf romansuje i nie będę nerwów oblubieńca wystawiać na próbę ;)


Ta dziura na wysokości biustu mnie denerwuje, ale na halce aż tak jej nie widać ;)

Faaloochroonyyy ... (nie wiem czemu akurat falochrony, ale to pierwsze słowo jakie przyszło mi na myśl ;))

Gryzelda ma ewidentną wadę postawy ;) Ale i tak widać charakterystyczny dla tej epoki balon na plecach. O tym już w następnej części Starodawnego Przekroju Mody Damskiej ...
Zdjęcia na mnie będą już w skończonej, podłożonej sukni na pełnym rynsztunku bieliźnianym ;)


Szycie jak zwykle ręczne, wykrój własny, model podpatrzony w muzeum ;)

Dobranoc ;)


PS: Nazwa jeszcze nie jest wybrana, dalej zbieram pomysły ;)
PS2: Kto lubi Dumę i Uprzedzenie i jest w stanie oglądać ją w każdej postaci niezliczoną ilość razy? :) Mam dla was mały rarytasik (dobra znajomość angielskiego, niestety, wymagana).
Od jakiegoś czasu w YouTube pojawiają się WebSeries, miniseriale internetowe. O jednym już wspominałam - MyMusic. Ostatnio znalazłam coś podobnego, ale o totalnie innej tematyce - Lizzie Bennett Diaries. U-wiel-biam-ją! ;)

29 grudnia 2012

Sukienka regencyjna, półmetek robót.

27 grudnia blog obchodził roczek :)
Niestety, tegoroczne święta spędziłam z chusteczkami, mlekiem z miodem, kocykiem i lekami na przeziębienie. Coś się nosi w powietrzu, każdy każdego zaraża. Zgłaszać się, kto jest zdrowy :)

Sukienka regencyjna doczekała się małego postępu w pracach!


Do prawie gotowego stanika sukni doszyłam spódnicę i sznurek zamykający. Bardzo mnie bawi w tej epoce fakt, że nie używano za bardzo guzików, a jak już to robiono je z materiału sukni, rzadziej z macicy perłowej czy z drewna. Najpopularniejszymi zapięciami sukienek były właśnie wiązanie, sznurowanie, przód fartuchowy (z klapką, jak w fartuszku) i rzadziej guziki. Nie uznawano obecności tych ostatnich z przodu, a z tyłu było je ciężko zapiąć.


Nierówna talia nie jest błędem. W tym okresie suknie były asymetryczne - z przodu stanik kończył się tuż pod biustem, z tyłu parę lub paręnaście centymetrów wyżej. Plus takiego rozwiązania to wysmuklenie niewiarygodne sylwetki.


Plecy, w przeciwieństwie do tego co szyją niektóre dziewczyny, miały pewne ustalone zasady krojenia. Nachodzące na łopatki rękawy, daleko idące szwy, miały dopasować sukienkę do pleców, jednocześnie optycznie prostując sylwetkę. Nie lada wyzwaniem było zmieścić na tak małej przestrzeni bardzo dużo materiału. Nie wyszło idealnie, marszczenie nie jest równe, ale przy następnej sukni już takiego błędu nie popełnię :)
"Dodałam" sukience biust, bo sama jakoś go uwydatnić nie chciała ;)
 Kolejnym etapem będzie wykrojenie rękawów. Aby stworzyć wykrój, musiałam mieć gotową suknię - odpowiednio dociążoną, zmarszczoną i wyrównaną. Po rękawach już tylko prace wykończeniowe: obrzucanie dołu i rękawów, szwów wewnętrznych i prasowanie. To ostatnie mógłby zrobić ktoś inny ;)


A teraz zmiana tematu.

Nasza rodzinna choinka. Kolejny rok już mieliśmy (prawie) identyczne drzewko. Wszyscy uwielbiamy ten wiszący czubek :)


I zmora większości studentów: nauka! Sesja się zbliża, najpierw jednak czeka nas sesja zaliczeniowa. Mi udało się jeszcze ukraść parę dni stycznia, nasz kierunek ma akurat wolne :)


Jakieś postanowienia noworoczne macie? Moim głównym jest ... zdążyć ze wszystkim, co sobie zaplanuję, żeby się potem niepotrzebnie nie denerwować  :)

Dobranoc!