Tu wspominałam co to są budki - kapelusze z charakterystycznymi daszkami. Dziś zrobiłam sobie podobny:)
Lata (tak myślę) 1810-1820, budka spacerowa. Wtedy modne było łączenie różnych kolorów kapelusza, rękawiczek, spencerów, sukni ... Różnych ,ale korespondujących ze sobą ;)
Inspiracją były kapelusze z - a jakże - "Dumy i uprzedzenia" (1995 r.)
| Na niego mam chrapkę, którą w końcu zaspokoję. |
I kapelusz, który mnie zainspirował:
Kapelusz z różnych stron :)
I z serii "Making Off":
1. Zacznijmy od tego, jak kapelusz najpierw wyglądał :) Kapelusz z Aldi za 1,50 zł. Wycięłam otok, skróciłam go mniej więcej o 1/3 długości i zaczełam "wyginać".
2. Postanowiłam pokryć środek "woalem" ( to POWINIEN być woal, a jest resztka gładkiej firany ;)). Metoda zakładkowa najlepiej sprawdza się właśnie na słomkowych kapeluszach. Reszty nie obcinałam, jest obecnie podszewką kapelusza.
3. Przyszywanie "podszewki". Nie polecam robienia tego ręcznie, za pomocą nitki i igły. Trawa jest bardzo twarda, lepiej sprawdziłby się klej na gorąco ( najlepiej w pistolecie).
4. Korona kapelusza zrobiona jest z ciemnofioletowej tafty. Następnym razem użyję bardziej podatnego materiału. Kroi się ją z koła, marszczy, przyszywa do otoku (jak poprzednio, lepiej wynaleźć sobie jakiś inny sposób niż przyszywanie ... ;))
5. Po przyszyciu korony do otoku, pozostały tylko prace estetyczno - kosmetyczne ( i w moim wypadku, zabezpieczające trawę przed rozsypaniem się): lamówka, wstążki do wiązania i ozdoby.
Teraz dwa zdjęcia spontaniczne, Magda dorwała telefon :)
Budka jest szyta ręcznie, wykrój własny. Wszystko znalezione w domu, kapelusz kupiony na wyprzedaży :)











































