Suknia dorobiła się rękawów, a że nie leżą idealnie? Cii ... ;)
Krojenie ,a właściwie konstruowanie rękawów to był koszmar. Już wiem, gdzie należy główkę rękawa wydłużyć, gdzie skrócić. Może kiedyś się je dopracuje, albo ... uszyje nową suknię ;)
Jest to suknia poranna, noszona aż do wyjścia popołudniowego, ewentualnie na porannym spacerze.
I ciekawostka: biały kolor nie był zarezerwowany dla panien młodych, one zwykle nosiły suknie błękitne ;) Białe suknie nosiły wszystkie bez wyjątku niezamężne dziewczyny i dziewczynki, kolory wprowadzając dopiero z "zaawansowaniem" wiekowym (albo po wyjściu za mąż, albo wypadając z rynku matrymonialnego - koło 23,24 lat dostawało się łatkę starej panny).
Zdjęcia na Gryzeldzie, bo moja nadworna fotograf romansuje i nie będę nerwów oblubieńca wystawiać na próbę ;)
![]() |
| Ta dziura na wysokości biustu mnie denerwuje, ale na halce aż tak jej nie widać ;) |
![]() |
| Faaloochroonyyy ... (nie wiem czemu akurat falochrony, ale to pierwsze słowo jakie przyszło mi na myśl ;)) |
![]() |
| Gryzelda ma ewidentną wadę postawy ;) Ale i tak widać charakterystyczny dla tej epoki balon na plecach. O tym już w następnej części Starodawnego Przekroju Mody Damskiej ... |
Szycie jak zwykle ręczne, wykrój własny, model podpatrzony w muzeum ;)
Dobranoc ;)
PS: Nazwa jeszcze nie jest wybrana, dalej zbieram pomysły ;)
PS2: Kto lubi Dumę i Uprzedzenie i jest w stanie oglądać ją w każdej postaci niezliczoną ilość razy? :) Mam dla was mały rarytasik (dobra znajomość angielskiego, niestety, wymagana).
Od jakiegoś czasu w YouTube pojawiają się WebSeries, miniseriale internetowe. O jednym już wspominałam - MyMusic. Ostatnio znalazłam coś podobnego, ale o totalnie innej tematyce - Lizzie Bennett Diaries. U-wiel-biam-ją! ;)



