Wiecie co się zbliża? Zbliża się sesja, a to oznacza właśnie takie dziury między wpisami na blogu ;) Dziś mam dla was "tylko" nową fryzurę. Zawsze mam problem z pamiętaniem, że to, co ja uważam za "łatwe i niekoniecznie ciekawe", nie musi być takie dla Was. Mam tu na myśli głównie "ciekawe", bo nieraz przekonałam się, że szukacie najprostszych fryzur ;)
Dziś coś, co kiedyś pojawiło się na blogu, ale w wersji z dreadlocków (takich homemade ;)) Dziś na "żywych" włosach, dzięki uprzejmości niezwykle cierpliwej Magdy, która w trakcie zaplatania i kręcenia się w kółko na łóżku dzielnie recytowała Kodeks Cywilny ;)
Po ukończeniu już, gdy Magda wstała i zaczęła się poruszać po pokoju, uderzyło mnie, jak edwardiańsko wygląda to uczesanie :)
When we finished her hairdo, I realised, that it reminds me some of edwardian hairstyles!
Przy okazji, korzystając z charakteru wpisu, chciałabym wam serdecznie polecić bloga Koafiurzystki. Dziewczyna zajmuje się fryzurami historycznymi (koafiurami), z dużym powodzeniem je rekonstruując i robiąc swoim modelkom piękne zdjęcia ;) Muszę z nutką zazdrości stwierdzić, że w czesaniu jest o niebo lepsza ode mnie! Dlatego serdecznie polecam wam jej bloga - i - jeżeli mieszkacie w Krakowie - skontaktowanie się z nią, jeżeli chciałybyście zostać TAK uczesane ;)
And last but not least, I'd like to introduce You to new historical hairstyle blog. It's in Polish, but the major content of it are photos, so ... go there and admire Koafiurzystka's hairstyles ;)
Miłego dnia!
Have a nice day!





