Dziś o czymś, co pewnie zauważyliście wchodząc na bloga: nareszcie dorobiłam się nagłówka!
Miałam na niego pomysł od roku, tylko nie było odpowiedniego modela i rekwizytów ;)
Wczoraj, dzięki uprzejmości Daisy (modelka) i Eleonory Amalii (krawiec i fotograf w jednym), w końcu mogłam zrealizować swoją "wizję" i uzupełnić tę drażniącą oczy lukę ;)
Nagłówek został zainspirowany tą ryciną:
Obróbka zdjęcia za pomocą Painta i Photoscape to już zupełnie inna, bogata w epitety historia ;) Totalnie nie znam się na graficznej edycji fotografii!!
Dodam jeszcze tylko zdjęcie bez gradientu, bo bardzo mi się podoba sam efekt ;)
![]() |
| Nie zwracajcie uwagi na krzywe i źle przeskalowane połówki. |
PS: Jane Eyre (tak nazywa się ta sukienka Eleonory) na żywo jest jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach!

