Prawda jest taka, że pierwszy raz w życiu dopadła mnie przesławna "niemoc dystansowa", czyli problem z napisaniem czegokolwiek po długiej przerwie.
Mam jednak na swoje usprawiedliwienie parę rzeczy: niedawno zakończone egzaminy, brak jakiegokolwiek projektu szyciowego - czekam na idący mozolnie i z niespodziankami sznurek do halki, skomplikowanie jednego tematu, denerwująca płytkość innego i zwykłe lenistwo).
Z doświadczenia i "mądrej" literatury wiem jednak, że nie należy swoich czytelników wystawiać na próbę tak długimi przerwami.
Dlatego przychodzę do was dzisiaj z dwoma ciekawymi książkami.
"Życie towarzyskie w XIX wieku" oraz "Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku" są autorstwa pani Agnieszki Lisak.
Obie książki przyciągnęły moją uwagę tematyką: nie suchą historią - wojnami, przetasowaniami politycznymi i zmianami granic, ale historią elity, salonów, podwórek domowych, brudnych miejskich rynsztoków i karczm, związkami między damą i dżentelmenem (albo i wcale nie damą, ale o tym się nie wspomina, prawda?).
Mam za sobą lekturę pierwszej z nich - "Życia towarzyskiego...". Zakochałam się w niej! Nie jest to powieść, ani też podręcznik. Jest to książka popularno-naukowa (można tak określić książkę opartą na źródłach?), napisana bardzo przystępnym językiem.
Książka porusza problemy szeroko pojętej etykiety - co wypadało mówić, robić, z kim się pokazywać, gdzie się pokazywać, jak wyglądać, gdzie się bawić, a nawet z kim się związać - etykieta regulowała absolutnie całe życie.
Czyta się może nie szybko (sama czytałam ją ponad 4 miesiące), za to przekazuje wiele informacji. Okraszona mnóstwem przykładów, cytatów, wspomnień, wspaniale nasyciła moją wyobraźnię.
Druga książka cierpliwie czekała na swoją kolej - do tej pory tylko ją przejrzałam. Patrząc na spis treści: tematyką książki są zaręczyny, wychowanie panny, jej prezencja, przesławna reputacja, stosunki małżeńskie, a także zdrady, dziewiętnastowieczne sposoby zapobiegania ciąży, sytuacja kobiety w pracy, pozycja kobiety upadłej, a także spojrzenie mężczyzn na płeć piękną.
Jednym słowem - rentgen dziewiętnastowiecznej kobiety z wszystkich stron.
Jakiś czas temu zaczęłam czytać książki "naukowe" o historii obyczajowej (domowej?). O ile nigdy za samą historią nie przepadałam (wojny, granice, generałowie, królowie, przejęcia, traktaty ... ), o tyle sztuka, kultura, moda :), obyczaje i szeroko pojęte relacje międzyludzkie mnie fascynowały.
A wy macie jakieś ciekawe książki do polecenia?
Dobranoc!
