Dziś, w ramach Krótkiej Historii Mody, chciałabym wam zaprezentować regencyjne stroje dziecięce. Jak część z Was wie, właśnie ubrania dziecięce mnie w historii mody fascynują - szczególnie te, które powstały w XIX wieku. Wydawało mi się, że z tego powodu opracowanie tematu będzie łatwe, szybkie i przyjemne. Jak się pomyliłam! To, że temat jest dla mnie przyjemny oznacza jedno - mam o nim dużo za dużo do powiedzenia.
Okres regencji w pewnym sensie "wyzwolił" dzieci - właśnie na przełomie XVIII i XIX wieku powstało coś, co można nazwać "modą dziecięcą" a nie miniaturą mody dorosłych. Oczywiście - pewne trendy, ogólne sylwetki i elementy stroju pozostały wspólne, ale dzieci w końcu mogły być dziećmi - bez gorsetów!
Niemowlęta, mniej więcej do czasu, gdy zaczynały chodzić, ubierano w długie, dosyć obszerne sukienki (niezależnie od płci). Charakterystyczny był krój tych ubranek - króciutki staniczek, obszerne rękawki (często falbaniaste), długa, suto marszczona spódnica. Taką "szatkę do chrztu" można łatwo pomylić z sukienką. Można je jednak rozpoznać - góra jest nieproporcjonalnie malutka w porównaniu z spódnicą.

